Zmiany w użyciu anglicyzmów w jzyku polskim na przestrzeni ostatnich 15 lat.

Analiza czasopisma Twój Styl z lat 1990, 1991, 2005 i 2006.


Diploma Thesis, 2007
89 Pages, Grade: 1,3

Excerpt

SPIS TREŚCI

Wykaz skrótów

1. Wstęp

2. Wpływ czynników zewnętrznych na współczesną polszczyznę
2.1 Zmiany w Polsce w latach dziewięćdziesiątych XX wieku
2.2 Krótki zarys historii zapożyczeń w języku polskim
2.3 Wpływ języka angielskiego
2.3.1 Wpływ języka angielskiego na język polski do XIX wieku
2.3.2 Wpływ języka angielskiego na polszczyznę XX wieku
2.3.3 Wpływ kultury amerykańskiej
2.4 Wpływ języka mediów
2.5. Postawy wobec języka polskiego

3. Zagadnienia teoretyczne
3.1 Neologizmy
3.1.1 Neologizmy słowotwórcze
3.1.2 Neologizmy semantyczne
3.1.3 Neologizmy frazeologiczne
3.2 Tendencje słowotwórcze polszczyzny
3.2.1 Techniki słowotwórcze
3.2.1.1 Derywacja prosta
3.2.1.2 Kompozycja
3.2.1.3 Adaptacja
3.2.1.4 Klasyfikacja derywatów na klasy funkcjonalne
3.3 Zapożyczenia angielskie
3.3.1 Zapożyczenia strukturalne
3.3.2 Zapożyczenia sztuczne
3.3.3 Zapożyczenia semantyczne
3.3.4 Adaptacja zapożyczeń
3.3.4.1 Adaptacja graficzna
3.3.4.2 Adaptacja fonologiczna
3.3.4.3 Adaptacja morfologiczna
3.3.4.4 Słowotwórstwo zapożyczeń angielskich
3.3.4.5 Adaptacja semantyczna
3.3.4.5.1 Pola semantyczne anglicyzmów
3.3.4.5.2 Zmiany semantyczne
3.3.5 Cytaty

4. Część praktyczna
4.1 Obiekt analizy
4.2 Opis metody analizy
4.3 Analiza
4.3.1 Rok
4.3.2 Rok
4.3.3 Rok
4.3.4 Rok
4.3.5 Przeciwstawienie 1990 i 1991 rok
4.3.6 Przeciwstawienie 2005 i 2006 rok
4.3.7 Przeciwstawienie 1990/91 i 2005/06 rok

5. Ocena analizy

6. Zakończenie

Zusammenfassung

Bibliografia

Wykaz skrótów

illustration not visible in this excerpt

1. Wstęp

„Przy niezwykłym, może nawet nieco chorobliwym, nad miarę i potrzeby rozroście prasy periodycznej, [której] znaczniejszą część wypełniają tłumaczenia żywcem, choć często niedbale i bez wyboru wykonane z gazet [...] i z pism miesięcznych zagranicznych, [...] dla zapełnienia szpalt używane są pióra niewytrawne [...] ludzi mało obeznanych z językiem ojczystym, mało przejętych wyżnością poprawnego używania mowy. Młodsza część tego nowozaciężnego zastępu nie miała możności obeznać się dokładnie z językiem krajowym [...]. Wielu z tych młodych pracowników wnosi obce wyrażenia i zwroty, gdyż pisząc, zmuszeni są tłumaczyć własne myśli z języka obcego na krajowy”.[1]

Można by mniemać, że jest to uwaga na temat dzisiejszej prasy, dotycząca współczesnych dziennikarzy. Faktem jest jednak, że zapożyczenia z innych języków istnieją w polszczyźnie tak długo, jak ma miejsce zjawisko wymiany z innymi kulturami, narodami a tym samym innymi językami. Jako pierwsze w średniowieczu przechodzą do języka polskiego zapożyczenia związane z chrześcijaństwem, głównie z łaciny, jak i również za pośrednictwem innych języków, takich jak niemiecki i czeski. Ogólnie można powiedzieć, że ewolucja językowa jest ściśle związana z zapożyczeniami z innych języków, poprzez które rozszerza się zakres ekspresji. W związku z wieloma faktorami zewnętrznojęzykowymi, o których będzie mowa w następnym rozdziale, język polski nabył do połowy lat dziewięćdziesiątych około 1600 anglicyzmów [por. Mańczak-Wohlfeld, 1995: 40]. Nasuwa się więc pytanie, jak dzisiejsza polszczyzna obchodzi się z taką ilością zapożyczeń. Czy są one rzeczywiście używane tam, gdzie jest to niezbędne, czy są ewentualnie nadużywane, a treść tekstu mogłaby być równie dobrze oddana za pomocą polskich leksemów? Stosowanie wyrazów obcego pochodzenia może być modą na poszczególne wyrazy czy wyrażenia tak jak jest to obecnie z sorry, cool czy super. Może to być snobizm językowy lub po prostu konieczność związana z daną dziedziną, tak jak jest to często w zakresie ekonomii, informatyki czy nauk, gdzie używanie wyrazów obcych jest ściśle związane z konwencjami danych dziedzin.

Celem mojej pracy jest analiza użycia anglicyzmów w języku polskim na przestrzeni ostatnich 15 lat na podstawie magazynu kobiecego Twój Styl.

Na wstępie mojej pracy zaprezentuję przeszłe jak i dzisiejsze wpływy języków obcych na polszczyznę. Poruszę także temat wpływu języka mediów oraz postawy Polaków wobec języka. W części teoretycznej, przedstawię najważniejsze tendencje słowotwórcze dzisiejszej polszczyzny. Centralną część tej pracy stanowią zagadnienia związane z zapożyczeniami angielskimi, które są podstawą analizy w części praktycznej. Analiza obejmie w sumie szesnaście numerów czasopisma Twój Styl wydanych w miesiącach: lipiec, sierpień, wrzesień, październik, z lat 1990, 1991, 2005 i 2006. Wypisane z tych numerów zapożyczenia i derywaty będą kategoryzowane w zakresie części mowy, rodzaju zapożyczenia i pola semantycznego. Wyniki tej analizy będą najpierw przedstawione kolejno dla każdego roku. Następnie przeciwstawione zostaną roczniki 1990 i 1991 oraz 2005 i 2006. Na koniec wyłonione zostaną zmiany w użyciu anglicyzmów zaszłe w ciągu 15-16 lat istnienia czasopisma na podstawie przeciwstawienia wydań z lat dziewięćdziesiątych z ostatnimi dwoma rocznikami magazynu. Analiza nie jest przeprowadzona ze względu na aspekt ilościowy, jednak dla lepszego porównania wyników posługuję się także liczbami. W przeciwieństwie do niektórych językoznawców uwzględniam tu nie tylko zapożyczenia właściwe, lecz również tworzone od nich derywaty, które świadczą o zadomowieniu się zapożyczenia w polszczyźnie. To właśnie procesy derywacyjne są ważnym wskaźnikiem tendecji zachodzących w zakresie zapożyczeń.

Literatura dotycząca tendencji słowotwórczych współczesnej polszczyzny jest bardzo obszerna. W mojej pracy odnoszę się przede wszystkim do prac Dubisza [1995, 2001. 2005], Smółkowej [1994, 1998, 1997, 2000a, 2000b, 2001a, 2001b], Jadackiej [2001], Grzegorczykowej [1981, 1999], Nagórko [2000] i Waszakowej [1994a, 1994b, 1995, 2001, 2002]. Najważniejsze prace wykorzystane w tej pracy dotyczące zapożyczeń angielskich zostały napisane przez krakowską lingwistkę Mańczak-Wohlfeld [1993, 1995, 2006]. Korzystałam także ze słowników wyrazów obcych z lat dziewięćdziesiątych – 1989, 1994, 1995 jak i tych bardziej aktualnych – 1999, 2004.

Anglicyzmy interesują mnie ze względu na związek z moim studium translatologicznym języka angielskiego, polskiego i niemieckiego. Podczas lektury magazynu Twój Styl zastanowiło mnie, czy tak częste użycie anglicyzmów jest charakterystyczne dla tego czasopisma od dawna, czy też jest objawem zmian ostatnich kilku lat, takich jak przystąpienie do UE, kolejna silna fala emigracji Polaków do krajów anglojęzycznych. Zaciekawiło mnie także, jak były kiedyś używane anglicyzmy, czy zaszły jakieś zmiany przez ostatnie 15 lat. W pracy tej zamierzam znaleźć odpowiedzi na wyżej postawione przeze mnie pytania, zastrzegając sobie jednak ograniczoną wagę wyników mojej analizy, która opiera się jedynie na magazynie Twój Styl.

2. Wpływ czynników zewnętrznych na współczesną polszczyznę

Język, odzwierciedlając rzeczywistość pozajęzykową, przekszałca się wraz ze zmianą warunków polityczno-społeczno-kulturalnych. Zwykle modyfikacje językowe wymagają stosunkowo dużo czasu, aby były zauważalne i odczuwalne, lecz po kilkadziesięciu latach izolacji od świata zachodniego, przemiany po 1989 roku odzwierciedliły się także w języku poprzez gwałtowny napływ wielu zapożyczeń w krótkim czasie. W przeciągu ostatnich sześćdziesięciu lat, które są rozumiane jako okres współczesnej polszczyzny[2] [por. Gajda, 1993: 9], przekształciła się przede wszystkim charakterystyka języka ogólnopolskiego. Wskutek zaszłych zmian społecznych oraz zmian związanych z rozwojem mediów, język polski osiągnął status języka ogólnego. Z języka „literackiego”, przekazywanego głównie przez klasyczne dzieła literackie, stał się on językiem „standardowym”, czyli takim, którym chce i potrafi się posługiwać całe społeczeństwo.

Wpływ Związku Radzieckiego na polską rzeczywistość miał swoje odbicie w tak zwanej „nowomowie”, czyli propagowanym, oficjalnym języku mediów i prasy, który charakteryzował się skostniałym i schematycznym sposobem wypowiedzi[3]. Wśród osób przeciwstawiających się sowieckiej indoktrynacji istniał jednak styl prywatno-potoczny, zawierający między innymi zapożyczenia angielskie – przejawy tępionej przez władze „zgniłej kultury burżuazyjnej” [Walczak, 2001: 148], inaczej określanej też mianem „zgniłej kultury kapitalizmu” [Ożóg, 2001: 92]. Procesy zachodzące po 1989 roku miały ogromny wpływ na rozwój polszczyzny ostatniej dekady, w szczególności na rozwój słownictwa, które najszybciej podlega zmianom tego typu. Wpłynęły one zarówno na zmiany ilościowe jak i jakościowe w dzisiejszym słownictwie, które jest interpretatorem zbiorowej świadomości.

2.1 Zmiany w Polsce w latach dziewięćdziesiątych XX wieku

Historyczne przemiany, które miały miejsce w Polsce w latach osiemdziesiątych, odbiły swoje piętno na języku polskim. Zmiany, które zaszły w języku od tego czasu, „są największymi przeobrażeniami polszczyzny całego XX wieku” [Ożóg, 2001:15].

Po uwolnieniu się spod wpływów Związku Radzieckiego, nastąpiła zmiana systemu politycznego na ustrój demokratyczny. W związku z tym pojawiło się wiele instytucji powstałych na skutek pluralizmu politycznego, takich jak Senat RP, Urząd Prezydenta, nowe partie polityczne itd. Zaszły również znaczące przemiany społeczne, do których należy powstanie kultury konsumpcyjnej. Gospodarcze stymulatory rozwoju języka to głównie mechanizmy wolnego rynku, rozwój indywidualnej aktywności gospodarczej, poszanowanie własności prywatnej, powstanie nowoczesnego sektora bankowego. Proces prywatyzacji, rozwinięcie się nowych firm, powstanie giełdy oraz napływ obcego kapitału – wszystko to wymagało wprowadzenia wielu nowych terminów. Niezwykle szybki rozwój środków masowego przekazu przyspieszył po zniesieniu cenzury w 1990 roku upowszechnienie języka polskiego.

Przełom kulturalny wywołany został przede wszystkim przez zniesienie cenzury. Bez kontroli państwa nad mediami, możliwa była swoboda wypowiedzi, rzeczowa dyskusja i krytyka. Dzięki możliowści nieskrępowowanego formułowania ocen, powstało mnóstwo ekspresywnie nacechowanych wyrażeń – dodatnio, ujemnie, żartobliwie, ironicznie, pogardliwie itp. [por. Jadacka, 2001: 74]

Uzupełnianie luk leksykalnych związanych z nową rzeczywistością odbyło się za pomocą kilku procesów. Poza neologlizmami (por. 3.2), do języka polskiego napłynęło wiele wyrazów, które były używane krótko po II wojnie światowej, np. czesne, giełda, kasa chorych, gimnazjum, policjant, senat [Smółkowa, 2000: 56]. Z użycia wyszły z kolei wyrażenia narzucone przez sowiecki system, takie jak bon, eksport wewnętrzny, talon, współzawodnictwo pracy, zapasy ponadnormatywe [ibidem]. Poprzez środki masowego przekazu, które czerpały nie tylko z wysokiej i eleganckiej wersji stylistycznej języka polskiego, do słownictwa napłynęło sporo leksyki potocznej oraz środowiskowej. Jest to często interpretowane jako reakcja na skostniały i schematyczny język w czasach socjalisytycznych.

Wśród wyróżników narodowości język stawiany jest zwykle na pierwszym miejscu [Bartmiński, 2001:15]. Poprzez swoje słownictwo interpretuje on świat. Od czasu nasilenia się związków Polski z Zachodem, leksyka języka polskiego doznaje postępującej okcydentalizacji.

2.2 Krótki zarys historii zapożyczeń w języku polskim

Najstarsze zapożyczenia w języku polskim datuje się na 996 rok, gdy w związku z przyjęciem chrztu przez Mieszka I, rozpoczął się proces chrystianizacji Polski. Do terminologii religijnej przedostały się wówczas zapożyczenia z języka czeskiego i niemieckiego oraz łaciny, którą nauczano w szkołach założonych przy kościołach i klasztorach. W wieku XIII wpływ języka niemieckiego wzrósł w związku z osiedlaniem się niemieckich kolonistów na terenach Polski, głównie w dużych miastach. Wprowadzone wówczas germanizmy dotyczyły głównie rzemiosła, handlu, budownictwa, sprzętu domowego oraz organizacji życia, np. bednarz, szalka, dach, kufel, burmistrz, ratusz.

Wpływy języka czeskiego nasilają się ponownie w XIV i XV wieku – powstały one głównie w związku z dużą popularnością piśmiennictwa czeskiego w Polsce. Do dziś zachowały się czechizmy takie jak brama, straż czy hańba.

Łacina odgrywała ponownie dużą rolę w polszczyźnie w okresie Odrodzenia. Wprowadzone wówczas latynizmy związane były przede wszystkim z nauką, sztuką, szkolnictwem i sądownictwem, np. atrament, karta, prezes, prokurator. W tym okresie do języka polskiego wpływa również sporo italianizmów, związanych z przybyciem do Polski królowej Bony. Dominują zapożyczenia z zakresu architektury, takie jak belweder, cytadela, muzyki, np. kwartet, jak również warzywnictwa, np. pomiodor, sałata. Charakterystyczne dla końca XVI wieku są wpływy języka węgierskiego związane z panowaniem Stefana Batorego. Zapożyczone zostało głównie słownictwo z zakresu wojskowości, np. dobosz czy hajduk. W wieku XVI i XVII nasilają się wpływy wschodniosłowiańskie, jak również zapożyczenia turecko-tatarskie w wyniku nieprzyjaznych stosunków między Turkami i Tatarami a Polakami. XVII i XVIII wiek to okres intensywych kontaktów z Francją, dwie polskie królowe były pochodzenia francuskiego, co zaowocowało modą na język francuski na dworze, wśród magnatów i szlachty. Stąd też wiele galicyzmów związanych z życiem dworskim, takich jak szampan, modą, bluza, woalka oraz budownictwem, balkon, parkiet. Demokracja, hegemonia, mit czy patos są zapożyczeniami greckimi, które przeniknęły do polszczyzny bezpośrednio na przełomie XVIII i XIX wieku. Grecyzmy przejmowane były do języka polskiego głównie za pośrednictwem łaciny. Okres zaborów spowodował ponownie napływ zapożyczeń z języka niemieckiego i rosyjskiego, co można było zaobserwować w XX wieku [por. Mańczak-Wohlfeld, 1995: 19-22]. Jak widać z powyższego szkicu, wpływy języków obcych na polszczyznę, nie tylko sięgają odległych czasów, lecz są także bardzo różnorodne. Niemniej jednak w ostatnim stuleciu w języku polskim dominują zapożyczenia z języka angielskiego.

2.3 Wpływ języka angielskiego

Wpływ anglicyzmów, czyli elementów językowych zapożyczonych z języka angielskiego [EJP: 1999, 21] na język polski sięga XV wieku, ograniczał się jednak tylko do nazw geograficznych związanych z Brytanią [por. Mańczak-Wohlfeld, BPTJ, 1993: 102]. Początkowo wpływ języka angielskiego był znacznie słabszy od wpływów łaciny, języka czeskiego, niemieckiego, włoskiego czy francuskiego, gdyż kontakty Polski z Anglią były luźniejsze niż z krajami sąsiednimi, Włochami lub Francją. Jednak z biegiem czasu i nasilającymi się stosunkami kulturalnymi, gospodarczymi oraz wojennymi, język angielski wywierał coraz większy wpływ na polszczyznę.

2.3.1 Wpływ języka angielskiego na język polski do XIX wieku

Kontakty kulturalne polsko-angielskie sięgają XV wieku i związane są z misjami dyplomatycznymi posłów jak i z wyjazdami Polaków na studia. Dopiero pod koniec XVI wieku wzrosła liczba osób wyjeżdżających do Anglii. W tym samym czasie w Polsce zaczęły się pojawiać zespoły aktorskie z Anglii, rozpoczęło się również osiedlanie uchodźców szkockich. W 1709 roku zawarto traktat handlowy między Anglią a Gdańskiem, który inicjował obustronny handel. W Polsce doceniano szybkie uprzemysłowienie, dobrą organizację spółdzielczości oraz ruchy społeczne w Anglii [Mańczak-Wohlfeld, 1995: 23]. W XIX wieku język angielski zyskuje coraz większą popularność, ukazują się tłumaczenia angielskiej literatury, a w kręgach arystokratycznych język francuski zastępowany jest stopniowo angielskim.

Znaczną rolę odgrywa również zapoczątkowana w XVII wieku emigracja Polaków do Stanów Zjednoczonych. Wiek XVIII był początkiem emigracji politycznej, która w pierwszej fazie obejmowała dobrze wykształcone sfery arystokratyczne. Wiek XIX i pierwsza połowa XX wieku są początkami tzw. emigracji zarobkowej. Związki polsko-angielskie jak również polsko-amerykańskie wzmocniły się w okresie międzywojennym, osiągnęły swój szczyt po II wojnie światowej i trwają do dziś.

Pierwsze anglicyzmy, znalezione w pracy Siarczyńskiego pt. Geografia, czyli opisanie naturalne, historyczne i praktyczne krajów we czterech częściach się zawierające datuje się na XVIII wiek [ibidem], co przeczy powszechnie przyjętemu poglądowi, iż proces zapożyczania leksemów ma swoje początki w XX wieku. Mańczak-Wohlfeld wymienia dwadzieścia jeden leksemów pochodzenia angielskiego na przełomie XVIII i XIX wieku i określa ten okres czasu jako początek kontaktów języka angielskiego z polskim. Badaczka naliczyła około 100 anglicyzmów w napisanym przez Michała Amszejewicza słowniku wyrazów obcych, który został wydany w 1859 roku w Warszawie [ibidem: 30], a około 180 anglicyzmów odnotowano w tzw. Słowniku wileńskim (1861) [ibidem: 32]. Zapożyczenia te dotyczą w dużym stopniu realiów z życia politycznego, społecznego, prawniczego i ekonomicznego w Anglii. Inne pola semantyczne związane są z nazwami kulinarnymi, terminami morskimi, sportowymi i technicznymi. Jest to, zdaniem Mańczak-Wohlfeld, dowód na to, że wpływy zapożyczeń angielskich niezaprzeczalnie sięgają dalej niż XX wieku.

2.3.2 Wpływ języka angielskiego na polszczyznę XX wieku

Powstanie Imperium Brytyjskiego w XVIII wieku, a następnie szybki rozwój Stanów Zjednoczonych wpłynęły na intensywny wzrost zapożyczeń w polszczyźnie, jak również w innych językach europejskich. Napływ zapożyczeń angielskich do języka polskiego wzrasta stopniowo w XX wieku. Mańczak-Wohlfeld [1995: 40] wymienia około 250 zapożyczeń angielskich z początku XX wieku. Do roku 1961 mówi się o ponad 700 leksemach pochodzenia angielskiego. Liczba ta wzrasta do ponad 1000 anglicyzmów w latach osiemdziesiątych, a do 1994 roku autorka publikacji zebrała około 1600 angielskich jednostek leksykalnych[4]. W przeciągu następnego roku badaczka naliczyła ponad 100 anglicyzmów w tekstach prasowych. Jednak zbyt mały dystans czasowy nie pozwolił jej w tym wypadku ustalić, które z nich i w jakim stopniu zostaną zaadaptowane w polszczyźnie.

Znacznie rozszerza się zakres pól semantycznych, do których napływają anglicyzmy. Są to m.in. sport i gry, kuchnia, gospodarka, transport, nauka, geologia, życie towarzyskie, literatura, monety i miary oraz religia [por. ibidem: 37].

Mimo że wpływ języka angielskiego jest największy w warstwie leksykalnej, najnowsze zmiany dotyczą także wielu innych części języka. Jedną z takich zmian jest używanie angielskiego sufiksu -er (służącego do oznaczania kogoś lub czegoś związanego semantycznie z tematem, do którego został dodany) na wzór wcześniejszych zapożyczeń typu autsajder, spiker do określania w języku polskim osób, np. aborter, szpaner, developer. Coraz częściej używany jest angielski formant liczby mnogiej -s zamiast polskiej formy, np. skatersi, T-shirts[5]. W nazwach firm wprowadza się niekiedy angielską końcówkę dopełniacza liczby pojedynczej -s, np. Witek’s. W celu tworzenia neologizmów dodawana jest wielokrotnie angielska końcówka -ing, np. schoding (typ ćwiczeń gimnastycznych), grabing (wyraz utworzony w związku z aferą związaną z osobą Kazimierza Grabka) [por. ibidem: 67]. Wykorzystywane są także pojedyncze morfemy angielskie do utworzenia nowych wyrazów: -gate do oznaczania różnego rodzaju afer, takie jak Rywingate, Sanepidgate,Orlengate oraz -land, np. drewland czy mebloland.

Zauważalna jest tendencja do używania form skróconych, typowych dla języka potocznego w polszczyźnie oficjalnej (por. 2.4). Błędne tłumaczenie pojedynczych wyrazów angielskich, np. friend (właściwie kolega, koleżanka, znajomy, znajoma), spowodowało nadużywanie wyrazu przyjaciel w języku polskim, w którym wyraz ten ma zupełnie inne konotacje. Angielskie wpływy są coraz bardziej odczuwalne w warstwie frazeologicznej. Nierzadko można spotkać się w sklepie z pytaniem Czy mogę pomóc, utworzonego na wzór angielskiego Can I help you, zamiast bardziej polskiego Czym mogę służyć. Innym objawem wpływu nie tylko języka, lecz także i kultury anglosaskiej jest Życzenie miłego dnia, weekendu itp. na wzór angielskiego Have a nice day, weekend etc. Nadużywane wyrażenie dokładnie tak, które może być zastąpione w języku polskim wieloma synonimami, takimi jak: właśnie tak, owszem, tak jest, oczywiście, jest kalką semantyczną angielskiego exactly, precisely [6] . Warto zauważyć, że podobne kalki istnieją także w niemieckim genau/genauso czy włoskim esatto [por. Malec, 2002: 75]. Wpływ języka angielskiego zauważalny jest również na poziomie składni, poprzez tworzenie typowych dla tego języka konstrukcji, w których przymiotnik poprzedza czasownik, np. teoretyczne badanie. Na wzór angielskiego generally używane są wyrazy ogólnie, powszechnie, które pozycjowane są poza strukturą zdania [por. ibidem. 68]. Inny przykład wpływu angielszczyzny to binomina typu fliz shop, hurt-land, hydro-shop czy auto-szkoła, tworzone często na wzór angielskich wyrażeń.

Dowodem coraz lepszej znajomości języka angielskiego jest wpływ zapożyczeń angielskich na płaszczyźnie graficznej, napisów typu 4 you czy szlafrOK, jak również zastępowanie spolszczonej pisowni anglicyzmów pisownią angielską, np. business zamiast biznes, gin zamiast dżyn.

Podsumowując można więc powiedzieć, że coraz większe ilości zapożyczeń są świadectwem wzrastającego wpływu języka angielskiego na polszczyznę w przeciągu ostatniego stulecia, a ich nieustanny napływ świadczy również o ciągłym wpływie kultury amerykańskiej.

2.3.3 Wpływ kultury amerykańskiej

Zainteresowanie kulturą amerykańską odbiło swoje piętno na polszczyźnie nawet wtedy, gdy wpływy z Zachodu były ostro tępione przez komunistów. Zapożyczenia takie jak weekend, aerobik, rock and roll, pepsi cola sięgają lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku. Jednak najbardziej odczuwalny wpływ języka angielskiego (głównie wersji amerykańskiej) oraz związanej z nim kultury anglo-amerykańskiej nastąpił w latach dziewięćdziesiątych i trwa do dziś. Oprócz od dawna istniejącej polskiej fascynacji wszystkim co pochodzi „z Zachodu”, nasilenie się amerykanizacji spowodowane zostało wiodącą rolą krajów zachodnich w dziedzinach takich jak ekonomia, nauka, informatyka czy technika. Głównie dlatego, oprócz pozytywnych cech dzisiejszej polszczyzny, do których z pewnością należy bogactwo leksykalne, różnorodność stylowa i rozwój języków specjalistycznych, należy wspomnieć o kontrowersyjnej ekspansji wyrazów zapożyczonych, głównie z języka angielskiego. Korzystanie z zapożyczeń rozszerzyło się niemal na wszystkie sfery życia i napotykane jest w słownictwie związanym z rozrywką, odpoczynkiem, mediami czy kosmetyką itd. np. chipsy, grill, zupa instant, pampers, peeling, pub, laptop, klikać, hit, trip, hot line, unplugged. Oprócz tego często zapożyczane są angielskie skróty, od których tworzone są derywaty, por.: CV, VIP, DVD, e-mail, HTML.

W ramach amerykanizacji polskiego społeczeństwa, a co za tym idzie mody na młodość i powierzchowność kontaktów, zmieniają się także formy grzecznościowe na płaszczyźnie językowej. Jedną z takich przemian jest mówienie sobie „po imieniu” czy tytułowania się przez ty niezależnie od stopnia zażyłości oraz używanie zdrobnień imion w systuacjach oficjalnych. Zestawiając starsze zwroty wyrażające podziękowania, por. serdecznie dziękuję, jestem ogromnie wdzięczy, składam serdeczne podziękowania, bardzo pięknie dziękuję, jaki jesteś wspaniały,(że to zrobiłeś), stwierdzamy istotną różnicę ilościową (lecz również jakościową) w porównaniu do dzisiejszych wariantów por. dziękuję, dzięki, thanks, dziękuję bardzo, może być. Ożóg nazywa tę minimalną formę uproszczonej grzeczności „grzecznością komputerową” lub „grzecznością kultury konsumpcyjnej” [Ożóg, 2001: 80]. Innym zjawiskiem w zachowaniu grzecznościowym jest używanie zwrotów obcojęzycznych np. sorry czy sorki zamiast przepraszam, baj baj zamiast cześć, do zobaczenia.

2.4 Wpływ języka mediów

Innym językowym odzwierciedleniem zmian związanych z amerykanizacją polskiego społeczeństwa jest moda na styl potoczny. Moda ta wkroczyła zarówno do języka polityki, jak również do innych oficjalnych stylów polszczyzn, np. języka mediów czy współczesnego stylu literackiego, które kształtują w dużej mierze dzisiejszą polszczyznę. Ożóg [2001: 49] mówi o dowartościowaniu przez wielu językoznawców polszczyzny potocznej, która została uznana za najważniejszy, podstawowy, bo najbardziej naturalny i najczęstszy sposób komunikowania. Nikogo już dziś nie dziwi, kiedy politycy mówią o ustawie przygotowanej na „łapu capu” czy o „robieniu ludziom wody z mózgu”. Często używane są wyrazy modne takie jak super, luks, spoko, fajny, które zastępują liczne inne przymiotniki i powodują w ten sposób ich stopniowy zanik. Dokonuje się liberalizacja normy językowej, naruszane jest tabu językowe, rozpowszechniane są błędy w użyciu elementów językowych i szerzy się moda na luz i bylejakość mówienia. Jest to sposób wyrażania prymatu wolności nad prawdą na poziomie języka poprzez współczesną kulturę konsumpcyjną [ibidem: 53].

Przede wszystkim w tytułach prasowych często znajdują się wyrażenia potoczne[7]. Choć jest to dobry sposób na określenie treści, zachęcenia do przeczytania artykułu i przełamania lodu między nadawcą a odbiorcą tekstu, po analizie licznych przykładów stwierdzić można pewne powtarzane schematy i wzorce. W tytułach potocznych jest to tendencja do gry językowej, prowokacji słownej i modyfikacji utartych powiedzeń, np. Budżet z dziurami i zakalcem czy Chory na lewe zwolnienia. Autorzy stosują różne mechanizmy językowe powodujące komizm, takie jak wieloznaczność lub kontrastrowe połączenia por. Miejskie wesele na wiejskiej; Lekarstwo na leki; Była droga, nie ma drogi. Styl potoczny zauważalny jest także na poziomie składni, wyrażany przez skrótowce, elipsy i specyficzny szyk, por.: Było minęło...; Lepszy jest po prostu lepszy i już; Ale kawał! Zmowa?.

Podsumowując można stwierdzić, że stosowanie stylu potocznego w prasie jest przejawem przełamania schematycznego języka Polski Ludowej. Ma on służyć swobodnej komunikacji na poziomie językowym, który jest dostępny przeciętnemu Polakowi. Styl ten wzmacnia ekspresywność i oryginalość wypowiedzi. Mimo że styl potoczny został dowartościowany przez społeczeństwo, nagminne używanie niektórych wyrażeń z polszczyzny potocznej i odmian środowiskowych prowadzi do pewnej monotonii. Ponadto w ten sposób często upowszechniane są zwroty obraźliwe, niegrzeczne, a nawet wulgarne. Mówi się o dewulgaryzacji wulgaryzmów, czyli uznaniu takich zwrotów za grzeczne lub neutralne [Kowalikowa, 2000: 123]. Coraz większy brak zainteresowania literaturą piękną, niechęć do głębszej refleksji intelektulnej oraz bierne uczestnictwo w kulturze masowej, powoduje „pogłębiające się ubóstwo językowe Polaków” [Óżóg, 2001: 39], skutkujące w coraz gorszej polszczyźnie przeciętnego Polaka. Bartmiński mówi wręcz, zwłaszcza wśród młodszej generacji, o wtórnym analfabetyzmie polskiego społeczeństwa[8] [Bartmiński, 2001: 16].

2.5. Postawy wobec języka polskiego

Zapożyczenia z innych języków są charakterystycznym elementem wszystkich narodów europejskich w różnych okresach rozwoju językowego do czasów dzisiejszych. Od samego początku procesom tym towarzyszą tendencje purystyczne, przeciwstawiające się zapożyczeniom.

Warto zastanowić się nad postawą Polaków wobec ich języka. Jak twierdzi Nagórko, polski jest jednym z niewielu słowiańskich języków, gdzie puryzm językowy nie występuje na większą skalę [2001: 189]. Co prawda można odnieść wrażenie, że wpływ innych języków, w szczególności angielskiego, jest stostunkowo duży, lecz jak dotąd nie potwierdzają tego badania nad frekwencją anglicyzmów w polszczyźnie [por. Mańczak-Wohlfeld, 2006: 69-81]. O stanie dzisiejszej polszczyzny i stosunku do niej świadczą też wyniki sondaży przeprowadzonych wśród użytkowników języka. Według ankiety wykonanej na zlecenie RJP przez CBOS w 2005 roku i opublikowanej na łamach Polityki [Nr 8/2006], 51,4 procent ankietowanych negatywnie ocenia masowe zapożyczenia z języków obcych. Jedynie używanie wulgaryzmów osiąga wyższą dezaprobatę respondentów, bo aż 86,3 procent. Zbyt częste używanie wyrazów i wyrażeń potocznych negatywnie ocenia tylko 14,4 procent.

Mańczak-Wohlfeld przeprowadziła ponadto własną analizę użycia anglicyzmów, badając stopień znajomości ich znaczenia, które skorelowała z częstotliwością ich występowania w języku. Lingwistka doszła do wniosku, iż znajomość, a co za tym (przeważnie) idzie, także użycie anglicyzmów wśród Polaków, jest stosunkowo niska[9]. Niemniej jednak stale podejmowane są działania, które mają na celu ochronę języka polskiego przed obcymi wpływami. Ostatnim „osiągnięciem” parlamentarzystów na tym obszarze jest ustawa o ochronie języka polskiego, która weszła w życie w maju 2000 roku. W preambule tejże ustawy wielokrotnie podkreślane jest znaczenie języka jako „elementu narodowej tożsamości” [Dz. U. Nr. 90/1999], która powinna być chroniona w dzisiejszym procesie globalizacji. Ustawa ta ma między innymi przyczynić się do poprawnego używania języka i doskonalenia sprawności językowej jego użytkowników oraz do zahamowania wulgaryzacji i brutalności języka, czyli do większej kultury słowa. Raczej ogólny i postulatywny charakter tej ustawy doprowadził do tego, że efekty przepisu są nikłe. Poprzez różne sposoby wprowadzania anglicyzmów (ustnie lub pisemnie) często powstaje kilka sposobów pisowni tych wyrazów, np. expres, ekspres, express; speaker, spiker; futbol, football; seksyzm, sexism itd., co jest całkowitym przeciwieństwem zamierzanej poprawności – a przede wszystkim pewności w użyciu języka. Także odnośnie wulgaryzacji nie można mówić o sukcesie ustawy, o czym świadczą liczne publikacje na ten temat [por. Mazur, 2000:149 oraz podane tam źródła]. Z pewnymi wymogami ustawy można się zgodzić, np. tłumaczeniem wszystkich instrukcji na język polski czy potrzebą unikania w języku oficjalnym niekoniecznych zapożyczeń. Jednak przeprowadzenie całkowitej egzekucji ustawy jest praktycznie niemożliwe. Kierując się słowami Jakobsona, że wiara w samowystarczalność językową jest bardziej iluzoryczna niż wiara w samowystarczalność gospodarczą [Mańczak-Wohlfeld i inni, 2006: 81], Mańczak-Wohlfeld popiera nieużywanie wyrazów obcych tam, gdzie mają one rodzime odpowiedniki lub zasymilowane już zapożyczenia, np. sklep zamiast modnego wyrazu shop czy wyprzeda ż zamiast sale.

3. Zagadnienia teoretyczne

Głębokie i szybkie zmiany rzeczywistości pozajęzykowej są istotnym faktorem przyczyniającym się do przemian językowych. Jednak warto też zwrócić uwagę na czynniki wewnątrzjęzykowe, które przyczyniają się do stałego rozwoju języka. Słownictwo jest najbardziej dynamicznym i ponadto otwartym podsystemem języka. Zasób leksykalny języków podlega ciągłym przekształceniom, głównie przez powstawanie neologizmów i neosemantyzmów, przez wyrazy derywowane oraz zapożyczenia z innych języków.

Polskie słowotwórstwo podporządkowane jest ogólnym tendencjom słowotwórczym, jakimi są ekonomia środków wyrazu (tendencja do skrótu) oraz tendencja do precyzji i wyrazistości nazywania przekazywanych treści [por. Kowalikowa, JP, 1986, 5-18]. Inną charakterystyczną cechą współczesnej polszczyzny jest wspomniana już podatność na wpływy obce oraz silne oddziaływanie języka literackiego i odmian nieliterackich. Produktem działania tych tendencji jest m. in. wzrost produktywności złożeń, często z udziałem elementów obcego pochodzenia.

Celem niniejszego rozdziału jest przedstawienie możliwości i tendencji słowotwórczych dzisiejszej polszczyzny, ze szczególnym uwzględnieniem adaptacji zapożyczeń angielskich.

3.1 Neologizmy

Termin neologizm (z gr. neos ‘nowy’ logos ‘słowo’) odnosi się do nowo wprowadzonych jednostek do systemu językowego. Zrozumienie neologizmów ustabilizowanych językowo nie stwarza przeważnie problemu dla przeciętnego użytkownika języka. Natomiast neologizmy nieustablizowane, wielokrotnie wykorzystywane w prasie, wymagają często od odbiorcy wiedzy pozajęzykowej i świadczą o ogromnych możliwościach językowych.

Neologizmy w wielu wypadkach określają niemające jeszcze nazwy fragmenty rzeczywistości pozajęzykowej (nowe przedmioty, pojęcia) i zaspokajają w ten sposób potrzeby nominatywne. Równocześnie odzwierciedlają też przemiany realiów. Neologizmy mogą również określać odmienny stosunek do istniejących nazw – pełniąc w ten sposób funkcje ekspresywne[10]. W literaturze językoznawczej przyjęło się przeciwstawienie neologizmów nominatywnych (za Buttler: rzeczowych, językowych) i ekspresywnych (funkcja ekspresywna) [Jadacka, 2001: 37].

Zmiany językowe – zarówno przyrost jak i zanik jednostek leksykalnych we współczesnym słownictwie – należą do każdej epoki rozwoju języka (por. 2.2). Coraz liczebniejszy zasób leksykalny polszczyzny to bardziej wynik szybszego przyrostu leksyki niż proces wypadania istniejących już wyrazów. W związku z wyżej wymienionymi zmianami pozajęzykowymi, wpółczesna polszczyzna wykazuje bardzo obszerny zasób neologizmów.

Bardzo ogólną definicję terminu neologizm podaje Nowy słownik języka polskiego pod redakcją Sobol. Zgodnie z zamieszczoną tam definicją, neologizm to „wyraz, zwrot, znaczenie, forma, nowo utworzone, nowo powstałe w danym języku” [NSJP, 2002: 511]. Smółkowa krytykuje tu zbyt obszerne określenie forma „zwłaszcza, że zostało wymienione obok wyraźnie okreśonych rodzajów jednostek leksykalnych” [2001: 11].

Definicja w Encyklopedii języka polskiego [1999: 249] podaje m.in. synonim terminu, jakim jest innowacja językowa, która jest nowym elementem języka (wyraz, wyrażenie, forma gramatyczna, znaczenie lub konstrukcja składniowa) i może być albo uzasadniona, i potrzebna albo nieuzasadniona i niepożądana. „Najczęściej powstają n. leksykalne, czyli nowe wyrazy utworzone dla nazwania nowych przedmiotów i pojęć lub dla wyrażenia zróżnicowanego stostunku mówiących do tego, z czym sie stykają”. Autor hasła wymienia też formy, w jakich najczęściej występują neologizmy leksykalne. Może to być zapożyczenie, neologizm słowotwórczy, neologizm frazeologiczny lub neosemantyzm [ibidem]. Zbliżone do powyższego jest określenie terminu neologizm w Encyklopedii językoznawstwa ogólnego, gdzie autor hasła wymienia poza tym tworzenie neologizmów w literaturze pięknej w celach eskpresywnych[11]. Ponadto autor zaznacza, że pojęcie neologizm używane jest głównie w językoznawstwie normatywnym i stylistyce; w językoznawstwie diachronicznym i porównawczym używa się w tym sensie raczej terminu innowacja [por. EJO, 1993: 356]. Podobna uwaga na temat użycia terminu innowacja w zakresie językoznawstwa znajduje się u Smółkowej [2001: 13].

Obszerne opracowanie terminu neologizmy znajduje się w Nowym słowniku poprawnej polszczyzny [2002: 1700]. Definicja charakteryzuje zasób neologizmów jako nowych elementów języka, powstających w wyniku jego nieustannego rozwoju. Autorka hasła wyróżnia na podstawie ich genezy i struktury cztery typy neologizmów:

1. Neologizmy słowotwórcze, które traktowane są jako podklasa neologizmów leksykalnych. Są one tworzone na gruncie danego języka od wyrazów już istniejących, za pomocą odpowiednich formantów, np. oprogramowanie, programista, kapeenowiec.
2. Zapożyczenia wyrazowe z innych języków, np. hit, driver, cappuccino, peeling.[12]
3. Neologizmy znaczeniowe (neosemantyzmy), czyli wyrazy znane jako składniki systemu słownikowego, używane w zupełnie nowym znaczeniu, powstałym na gruncie języka rodzimego lub zapożyczonego z języków obcych, np. promocja (tradycyjne w znaczeniu oceny szkolnej, kwalifikującej ucznia do następnej klasy oraz przyznanie, nadanie stopnia naukowego lub wojskowego, jak i nowe znaczenie pod wpływem języka angielskiego: reklama – popieranie, propagowanie, lansowanie czegoś), przymiotnik zieloni (niegdyś opisujący ludzi niedoświadczonych – w nowym znaczeniu: osoby związane z walką o ochronę środowiska naturalnego).
4. Neologizmy frazeologiczne, czyli nowe połączenia wyrazowe o względnie stałym charakterze, np. pójść na kuroniówkę, pułapka kredytowa, próg podatkowy, gruba kreska.

Nie wszystkie neologizmy wchodzą na stałe do zasobu danego języka, niektóre są tylko przejściową modą, inne nie wchodzą w ogóle do języka, np. wyraz publikatory, który miał zastępować wyrażenie środki masowego przekazu, dzisiejsze media [por. NSPP, 2002: 1701].

3.1.1 Neologizmy słowotwórcze

Neologizmy słowotwórcze klasyfikuje się jako podklasę neologizmów leksykalnych. Termin określa wyrazy utworzone od jakiejś podstawy słowotwórczej na gruncie (w tym wypadku) języka polskiego. Rozszerzanie słownictwa poprzez neologizmy słowotwórcze jest pożądane szczególnie wtedy, gdy wypierają one wyrazy obce z codziennego języka. Równocześnie powinny one wypełniać luki nazewnicze i odpowiadać zasadom słowotwórczym języka polskiego, nie budząc swoim brzmieniem czy postacią graficzną zastrzeżeń. Według definicji w NSPP, pożądaną cechą neologizmów słowotwórczych jest także „jednorodność genetyczna”, czyli „łączenie elementów rodzimych z rodzimymi, obcych z obcymi” [NSPP, 2002:1700]. Szerzej na temat tendencji słowotwórczych dzisiejszej polszczyzny w rozdziale 3.2 – tendencje słowotwórcze polszczyzny.

3.1.2 Neologizmy semantyczne

O neologizmie semantycznym mówi się wtedy, gdy istniejącym już w danym języku słowom nadawane jest nowe znaczenie. Przykładami neosemantyzmów są ostatnio często używane w nowym znaczeniu wyrazy takie jak: filozofia w sensie ‘zasady, idee, koncepcja, cele leżące u podstaw czegoś’, np. filozofia rządu czy nagłośnić – ‘nadać czemuś rozgłos’,
np. nagłośnić jakąś sprawę.

Większość nowych neosemantyzmów ukształtowało się pod wpływem wyrazów obcych, w szczególności zapożyczeń z angielskiego. Ze względu na ścisły związek z anglicyzmami, temat ten będzie poruszony bardziej szczegółowo w rozdziale 3.3.3 – zapożyczenia semantyczne.

3.1.3 Neologizmy frazeologiczne

Wśród nowych związków frazeologicznych dominują te o funkcji ekspresywnej, np. skok do basenu, w którym nie ma wody [dalsze przykłady por. Waszakowa, PJ, 1995: 9]. Nowe związki wyrazowe o funkcji nominatywnej odnoszą się głównie do zmian sytuacji politycznej, ekonomicznej i społecznej przełomu lat 80. i 90., np. porozumienie okrągłego stołu, oddzielić grubą kreską // odkreślić grubą kreską. Liczne neologizmy frazeologiczne są kalkami z języka angielskiego lub anglicyzmy wchodzą w ich skład (co z kolei świadczy o ich przyjęciu do systemu językowego polszczyzny), np. bezpieczny seks (z ang . safer sex), być na topie ( z ang . be on the top), być numerem jeden w Europie ( z ang. be number one), czy ceny dumpingowe (z ang. dumping prices). Ponieważ także tutaj wpływy języka angielskiego są znaczne, temat zostanie podjęty w rozdziale 3.3.1 – zapożyczenia strukturalne.

3.2 Tendencje słowotwórcze polszczyzny

Procesy i tendencje słowotwórcze polszczyzny lat dziewięćdziesiątych odbiegają stosunkowo nieznacznie od powojennego systemu słowotwórczego. Istniejące różnice dotyczą głównie różnego stopnia aktywności istniejących już środków słowotwórczych.

Dubisz wskazuje pięć charakterystycznych tendencji rozwojowych współczesnej polszczyzny

[PJ, 1995: 71-78]:

- tendencja do uproszczeń – ekonomizacja,
- tendencja do ujednoliceń – unifikacja,
- tendencja do zróżnicowań i wyrazistości – repartycja,
- tendencja do awansowania językowego i ekspresji – nobilityzacja,
- tendencja do uzupełnień – kompletacja.

W ramach mojej pracy biorę pod uwagę szczególnie te procesy, które mają wpływ na współczesne słowotwórstwo i słownictwo języka polskiego. Dubisz wyodrębnia kilkanaście istotnych procesów słowotwórczych, które można zaklasyfikować do następujących kategorii.

Pierwszą z nich jest ogólna tendencja do (masowych) konstrukcji skrótowych. Zaliczają się do niej poniższe procesy [ibidem, 75]:

1. Intensywność procesów uniwerbizacyjnych, np. własnościówka < mieszkanie własnościowe, reklamówka < torba reklamowa, deszczowiec < płaszcz przeciwdeszczowy,
2. Duża produktywność formantów skracających konstrukcje słowotwórcze i kondensujących treści znaczeniowe, np. -acja, -ość, -alny, -owy: politechnizacja, wykrywalność, zmywalny, paliwowy.

Druga grupa odznacza się wpływami wewnętrznojęzykowymi, jakimi jest przenikanie do polszczyzny ogólnej:

1. formacji lub typów słowotwórczych nacechowanych stylistycznie (zwłaszcza z języka potocznego) jako przejawu procesów unifikacyjnych, np. rankingowy, dealerski, podawacz, wwiert, telefoniada, telewizjada oraz
2. formantów pierwotnie gwarowych i potocznych, np. –ak, -ówka, -erka-, Ø: przeciętniak, budżetówka, kolporterka, przestój.

[...]


[1] Za Markowskim, 2002: 98, tam cytat: Ludomir Szczerbowicz-Wieczór, „O skażeniu obecnem języka polskiego w prasie”, Płock 1881, s. 48-49.

[2] Także Dubisz [1995: 70]. Językoznawca wypowiada się za przyjęciem roku 1945 jako początek rozwoju współczesnej polszczyzny, gdyż właśnie ten rok „utrwalił nowe realia społeczne, polityczne i terytorialne (...), był swego rodzaju katalizatorem tych tendencji w ewolucji polszczyzny, które wpływały na jej kształt przez następne półwiecze” [ibidem].

[3] Wymowne przykłady niezwykle pustosłownych „nowomownych” przemówień por. Dąbrowska, 2004: 68.

[4] Dokładne dane odnośnie liczby anlicyzmów w różnorodnych słownikach począwszy od XVIII wieku, por. Mańczak-Wohlfed, BPTJ, 1994, nr. 50, s. 101-103.

[5] Przykłady cytowane w części teoretycznej pochodzą z przytoczonej w bibliografii literatury.

[6] Obszerniej na ten temat: Markowski, 1999: 134

[7] Mimo, że styl potoczny również często napotykany jest w tekstach reklamowych i publicznych wypowiedziach polityków, w ramach mojej pracy ograniczam się wyłącznie do artykułów prasowych.

[8] Ożóg nazywa ten sam proces funkcjonalnym analfabetyzmem [Ożóg, 2001: 39].

[9] Lingwistka kilkakrotnie podkreśla tę opinię, np. PorJ, 1997, 84-86 czy 2006: 77-79, czy 2004. Podobne stwierdzenie u Witaszek-Samborskiej, 1993: 65. Badaczka dochodzi do wniosku, że mimo dynamicznie rosnącej warstwy anglicyzmów w polszczyźnie, nie są one jeszcze mocno zakorzenione i wintegrowane. Jej zdaniem wymaga to czasu – dziś, z perspektywy dziesięciu lat, można to stwierdzenie uznać za słuszne.

[10] Pomijam tu neologizmy eskpresywne języka artystycznego.

[11] Por. przypis 2.

[12] Ze względu na wagę tego tematu w ramach mojej pracy, temu typowi neologizmów poświęcona zostanie osobna część w pracy (3.3).

Excerpt out of 89 pages

Details

Title
Zmiany w użyciu anglicyzmów w jzyku polskim na przestrzeni ostatnich 15 lat.
Subtitle
Analiza czasopisma Twój Styl z lat 1990, 1991, 2005 i 2006.
College
University of Leipzig  (Institut für Angewandte Linguistik und Translatologie)
Grade
1,3
Author
Year
2007
Pages
89
Catalog Number
V86388
ISBN (eBook)
9783638909082
ISBN (Book)
9783638909471
File size
1009 KB
Language
Polish
Tags
Zmiany, anglicyzmy, jezyk polski
Quote paper
Dipl.-Übersetzerin Alexandra Hemmert (Author), 2007, Zmiany w użyciu anglicyzmów w jzyku polskim na przestrzeni ostatnich 15 lat., Munich, GRIN Verlag, https://www.grin.com/document/86388

Comments

  • No comments yet.
Read the ebook
Title: Zmiany w użyciu anglicyzmów w jzyku polskim na przestrzeni ostatnich 15 lat.


Upload papers

Your term paper / thesis:

- Publication as eBook and book
- High royalties for the sales
- Completely free - with ISBN
- It only takes five minutes
- Every paper finds readers

Publish now - it's free